Dzień trzynasty
2 sierpnia 2009Dzień dwunasty
1 sierpnia 2009Dzień jedenasty
31 lipca 2009Była obiecana woda, na szczęście – dla organizatorów – już w ostatniej próbowanej scenie, bo nasza radość była tak wielka, że nie zostawiliśmy suchej nitki na niczym. Należała nam się ta przyjemność po całym dniu ciężkiej pracy. Ćwiczyliśmy dzisiaj już w kostiumach, w pełnej scenografii i jak to się mówi „lecieliśmy całością”. To dało nam również nowe doświadczenia aktorskie, ponieważ gdy część osób występowała i powtarzała kilkakrotnie swoje kwestie reszta musiała cichutko stać w kulisach i być gotowym na swoją kolej. Uwierzcie nam, że dla aktorów w wieku 7 – 11 lat jest to bardzo trudne zadanie. Być może nauczy nas to trochę cierpliwości i skupienia. Sukces naszego przedstawienia zależy od nas wszystkich, więc musimy na siebie liczyć i wzajemnie sobie pomagać.
Spektakl jest już gotowy. Jeszcze jutro ostatnie poprawki przed pierwszym pokazem i „wypływamy na głęboką wodę”. Serdecznie wszystkich zapraszamy na nasze dwa przedstawienia – jutro (w sobotę) o godz. 15.00 i w niedzielę na uroczystą premierę na godz. 16.00. Oczywiście w Zdrojowym Teatrze Animacji.
Prosimy zabrać ze sobą parasolki i płaszcze przeciwdeszczowe, bo woda leje się przez 50 minut – to oczywiście żart. Moczymy tylko pierwsze rzędy
Dzień dziesiąty: Stanęliśmy u wód
30 lipca 2009Jaką niespodzianką było dla nas, gdy rano zastaliśmy na scenie mnóstwo folii. To już pojawiła się część scenografii do naszego „wodnego” spektaklu. Dzisiaj na szczęście była piękna pogoda, więc rozgrzewkę zrobiliśmy sobie w parku, przed teatrem. Fajnie było na świeżym powietrzu, ale trzeba było się zabrać ostro do pracy, bo pokaz już pojutrze. Tak właściwie to cały spektakl jest już poskładany, teraz musimy jeszcze dokładnie wszystko poćwiczyć i powtórzyć kilka razy, żeby wszystko zapamiętać.
Szczególną uwagę poświęciliśmy dzisiaj piosence „U wód”, która mówi o tym, jak dziewczyna przyjechała na kurację, poznała „medyka”, a potem była wielka miłość i ślub. Tak to medyk zyskał żonę, a dziewczyna darmowe kuracje. Nie zabrakło również zazdrosnych kuracjuszek. One też by chciały mieć kawalerów, ale niestety ból je łamie w kościach. Solistką w tej piosence jest Kasia Skóra, która mimo swojego młodego wieku (8 lat) ma piękny głos i świetnie daje sobie radę z tą piosenką. Towarzyszący Kasi chórek zazdrosnych panien początkowo był troszkę skrępowany. Jak to określił reżyser – dziewczyny śpiewały o miłości beznamiętnie – jak o kluskach z serem… Po tych „przygaduchach” dziewczyny wzięły się w garść i wykrzesały z siebie maksimum emocji. Tę piosenkę również uatrakcyjnia piękny taniec pary - Klaudii Rabendy i Mirka Zagulskiego, którzy na co dzień są parą taneczną i trenują taniec towarzyski.
Dzisiaj zostały również wydrukowane plakaty. Powiesiliśmy je w mieście, więc mieszkańcy Cieplic już wiedzą, że pierwszy pokaz naszego spektaklu jest w sobotę 1 sierpnia o godz. 15.00, a premiera odbędzie się
w niedzielę 2 sierpnia o godz. 16.00. Tegoroczne zaproszenia mają formę kartki pocztowej, na której są zdjęcia uczestników warsztatów z miejsc związanych w Cieplicach z wodą.
Jutro mamy się już chlapać w basenach na scenie. Najwyższy czas, aby główna bohaterka spektaklu – woda – nareszcie się pojawiła. Wszyscy czekamy z niecierpliwością.
Dzień dziewiąty
29 lipca 2009Dzień ósmy
28 lipca 2009Dzień siódmy: Balet pod okiem reżysera
27 lipca 2009Dzisiaj wszystko zaczęło układać się w całość. Pan dyrektor, czyli reżyser naszego przedstawienia, połączył wszystkie scenki, które dotąd ćwiczyły z nami pani Dorota Korczycka-Bąblińska i Lidia Lisowicz. Wstawił piosenki zaaranżowane przez panią Bognę von Woedtke oraz rozdał nam teksty, które będziemy mówić lub czytać.
Wszystko zaczęło przybierać bardzo fajne kształty. Spektakl będzie prowadziło trzech narratorów, a są nimi: Zuzia Rzemińska, Matylda Lisiecka i Maciek Sokołowski. Przed nimi bardzo odpowiedzialne zadanie, będą nas prowadzili przez całe przestawienie, a Państwa będą wprowadzali w poszczególne etiudy.
Dzień szósty
25 lipca 2009Dzień piąty: Obiecana kąpiel!
24 lipca 2009Mottem naszego spektaklu jest tradycja regionalna. A tradycją Cieplic od 1821 roku jest leczenie schorzeń wodami termalnymi. Dzisiaj dzięki uprzejmości Zarządu Uzdrowiska Cieplice (dziękujemy im bardzo, bo sprawili nam ogromną frajdę) pluskaliśmy się w basenach termalnych i mogliśmy sprawdzić jak to przed laty królowa Marysieńka moczyła swoje trzewia w wodach leczniczych.
Dzień czwarty: Wolne inspiracje
23 lipca 2009Dzisiejszego dnia szukaliśmy „wodnych inspiracji”. Pani Bogna ćwiczyła z nami muzykę na gulgotanie i bulgotanie. Trochę się przy tym opiliśmy i oblaliśmy, ale zabawy był co nie miara. Nie wspominając już o własnych próbach gulgotania w łazience, gdzie jest świetna akustyka.






































































































































